• Co nas zaskoczyło w Indiach

    Mija już prawie drugi miesiąc od naszego wyjazdu do Indii. Po powrocie pytano nas, jak było, a pierwsza nasza myśl brzmiała: dziwnie. Do teraz, kiedy opowiadamy o tym kraju, nadal wiele rzeczy zaskakuje nie tylko słuchaczy, ale i nas. Pobyt tam to duży szok kulturowy, z którym powoli się oswaja. Masa kontrastów i zaskoczeń na każdym kroku. Wysokie kary za okazywanie uczuć Wybierając się do Indii, szczególnie w miejsca rzadziej odwiedzane przez turystów, lepiej zaniechać …

    Więcej
  • Smaki Indii

    Smak jedzenia w Indiach jest… inny. I pewnie nic w tym stwierdzeniu odkrywczego. Jedno jest pewne – jedzenie tam jest pyszne, chociaż po kilku dniach marzy się o zjedzeniu czegoś nieostrego. Placki na ostro, mięso na ostro, ciasta… na ostro. Już prawie miesiąc minął od naszego powrotu, a my cały czas mając do wyboru wersję łagodną lub ostrą wybieramy tą pierwszą. Indie to zdecydowanie raj dla wegetarian. …

    Więcej
  • K R Market – największy targ w Bangalore

    Tym razem chcemy Was zabrać w podróż po największym targu w Bangalore. K R Market, czyli Krishna Rajendra Market, zwany jeszcze inaczej po prostu miejskim targiem rozpoczął swoją działalność w 1928 roku. Co ciekawe, właśnie do tej lokalizacji po raz pierwszy w Indiach dotarła energia elektryczna. Niektóre źródła podają nawet, że był to pierwszy raz na skalę Azji, choć Seul lub Tokyo także konkurują o to miano. Do marketu tradycyjnie …

    Więcej
  • Drugi dzień w Indiach – szaleństwo zakupów

    Drugi dzień pobytu rozpoczęliśmy od lekcji, że zasady ruchu drogowego może i jakieś tutaj obowiązują, ale nikt ich za bardzo nie przestrzega. Jedziesz tam gdzie chcesz, a zielone światło dla pieszych wcale nie oznacza ich pierwszeństwa. Może zdarzyć się też tak, że jeszcze rano szło się po chodniku, a już późnym popołudniem pół ulicy jest rozkopane, a piesi manewrują pomiędzy samochodami. Naprawdę trudno jest przejść na drugą stronę …

    Więcej
  • Pierwszy dzień w Indiach – witaj Bangalore!

    Mówi się, że zgodnie z naszym zegarem biologicznym, w okolicach marca i listopada powinniśmy robić sobie przerwę i właśnie wtedy wsiadać w samolot w poszukiwaniu cieplejszego klimatu. Nie wchodząc w zbyt wiele szczegółów trafiła nam się niesamowita okazja i tak po 12 godzinach podróży, dwóch filmach i kilku lampkach wina dotarliśmy do Indii! Pierwszy raz spędziliśmy w powietrzu aż tyle godzin i szczerze mówiąc, ani przez chwilę nie czuliśmy się znużeni. Lufthansa stanęła …

    Więcej